Zdrowe tłuszcze – czy serio mogę jeść je do woli? Koniecznie przeczytaj ten wpis do końca jeśli szukasz swojej drogi na skuteczne odchudzanie.

zdrowe tłuszcze
zdrowe tłuszcze

Z reguły nie lubię wypowiadać się na tematy, których nie znam – nie znoszę praktykowania „nie wiem to się wypowiem”. Więc zawsze zanim się wypowiem staram się wiedzieć i mówić o rzeczach na których się znam. A na odchudzaniu akurat się znam i to nie tylko dlatego, że skutecznie schudłam.

Wracam do pisania, bo tyle tekstów i przekazów się kłębi w mojej głowie, że nie mogę. To jest takie poczucie, że to mi nie da spokoju jak tego nie napiszę! Tyle prawdy do wydobycia. Ja to nazywam odwijaniem gówna ze złotego papierka, tak niestety widzę cały fit świat i fit przemysł. Tak, tak – wiem, że sama w nim funkcjonuję. Ale obiecałam sobie kiedyś dawno, że będę takim specjalistą, jakiego mnie samej brakowało.

Wracając do tłuszczów, które możesz jeść do woli. No właśnie – zaopatrzyłam się w książkę jednej z celebrytek na temat tego jak schudnąć kiedy diety nie działają. Nie dlatego, że nie wiem jak to zrobić, ale rzecz jasna, chcę wiedzieć jakie newsy idą w świat. Otwieram na przypadkowej stronie – też tak masz, że napierw wąchasz i przeglądasz? – ja tak mam. No więc otwieram na tej stronie i czytam:

TŁUSZCZE, KTÓRE MOŻESZ JEŚĆ DO WOLI (i tutaj lista).

zdrowe tłuszcze
zdrowe tłuszcze

I myślę sobie:

ku@#$ kiedy mnie ominęła ta całkiem nowa wiedza???

ja pie@#$%^ – no potrzebuję o tym napisać, odwinąć to gówno ze złotego papierka – ale, ale – czy warto znów się bawić w gównem?

nie no może na serio istnieje jakaś mega tajemna wiedza, która została przede mną ukryta i dopiero teraz i tylko ktoś kto jest znany może ją odkryć dla ogółu???

Myślę sobie jeszcze wiele innych rzeczy, ale nie starczyłoby mi dnia i energii w palcach.

Oczywiście, że w tej książce jest dużo całkiem cennych wskazówek i motywacji, ale na takie upraszczanie i przedstawianie tematu w zajebiście krzywym zwierciadle ja się nie godzę. Nie ma na świecie takich produktów – nawet zajebiście zdrowych – które możesz jeść do woli!

Bo potem właśnie kobiety mówią: próbowałam już wszystkiego, nic na mnie nie działa.

Wiesz dlaczego?

Bo wciąż szukają nowinek, półprawd i wierzą w pop – dietetykę (jak to mówi Tadek Sowiński).

A gdyby każdy zajmował się na 100% tym, na czym się zna – świat naprawdę byłby piękniejszym miejscem.

„Ach Elka, pierdzielisz, bo zazdrosna jesteś, że książki nie napisałaś.” – mówi Marlena (dla niewtajemniczonych – mój wewnętrzny krytyk). Nie mówię, że nie, może mam gdzieś tam w sobie w Czesiu jakiś mały żal, że chcę, ale jednak nie robię w tym kierunku nic konkretnego (poza napisaniem już 100 stron). No bo umówmy się, że tak to działa, jak ze wszystkim. Chcę – robię albo nie chcę – nie robię.

W zeszłym tygodniu rozmawiałam z koleżanką, która ćwiczy z trenerem personalnym. I kiedy mi powiedziała o poradach żywieniowych, które dostała, żeby schudnąć – to się normalnie wkurwiłam (ekskjuzmi, tak było). Zdrowe tłuszcze wiodą dzisiaj prym, zdaje się – można je wpierdzielać jak gdyby nie było jutra. Znów półprawdy brzmiące jak najwyższych lotów nauka. Ja na przykład nie mówię kobietom jak mają ćwiczyć, chociaż sama ćwiczę i mam efekty i mogłabym przecież je uczyć, no nie? Ale to nie jest obszar, w którym się specjalizuję – dlatego w Akademii Zdrowej Kobiety jest Asia, która rozpisuje treningi, a nie ja to robię.

No bo to, że przeszłam jakąś swoją drogę – nie daje mi prawa do tego, żeby tego uczyć, na podstawie kilku książek, które przeczytałam czy treningów, które zrobiłam. Nawet jeśli zdrowe tłuszcze, które rzekomo jadłam do woli sprawiły, że pozbyłam się nadwagi – to to jest tylko jeden przypadek, jeden. Piękna historia i tyle.

No jasne, że mogę opisywać swoją historię (co zresztą chętnie opowiadam i robię) – jestem za tym, bo każda historia nas czegoś uczy i z każdej historii możemy zabrać coś dla siebie. Ale opowiadanie historii, a udzielanie porad – to są dwie odległe jak stąd do kosmosu rzeczy.

A jeszcze dzisiaj rano patrzę w pudełko (jak mam wolne to patrzę na poranne programy, z których też można czerpać masę inspiracji baj de łej!) i reklama papieru toaletowego z … wyciągiem z kokosa rozwaliła mój umysł na milion małych kawałków. Zdrowe tłuszcze już nie tylko w diecie, hahahah!

Zastanawiam się jak długo jeszcze będziemy dawać robić z siebie istoty mało myślące i ślepo podążające za tym co brzmi pięknie, prosto, zdrowo i w zasięgu ręki. Jak nutella, która daje energię na cały poranek. Przyswajamy obrazy – to na nas działa – więc jak widzisz idealną rodzinę w idealnym domu i oni jedzą nutellę i cieszą się i mają energię na cały poranek – to taki obraz Ci zostaje.

Kolejna sytuacja, która kazała mi siąść do tego wpisu – z marketu. Idę sobie alejką i zauważam nagle młodego mężczyznę z ogromną nadwagą, z matką, który w ciągu 3 sekund opróżnia pół butelki soku pomarańczowego, bo jest spragniony, a przecież sok to zdrowie – słyszy od mamy. Młody mężczyzno – sok to nie jest samo zdrowie i nie pomoże Ci uporać się z nadwagą! Gdzie – ja się pytam – popełniliśmy błąd, że nie chcemy wiedzieć, myśleć, poszukać, zastanowić się – tylko łykamy te gównoprawdy i przyjmujemy je jako zajebisteprawdy???

Z tym pytaniem Was, moje drogie dzisiaj zostawię. I chętnie oczywiście poznam Wasz punkt widzenia, bo nic nie cieszy mnie bardziej, niż kreatywne dyskusje 🙂

Żyj, nie wariuj i dbaj o siebie najpierw!

Ela

SKLEP ZDROWEJ KOBIETY – konsultacje, ebooki, kursy, warsztaty i wykłady – wszystko, abyś schudła skutecznie. 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o