Zdecydowanie większość kobiet które spotykam ma słabość do słodyczy. Mówią o tym głośno i wyraźnie, zagryzając waniliowym sernikiem. Nie, no ja to mam słabość do słodyczy, to mnie gubi. Znasz to? Ten tekst zatem dedykuję Tobie!

Renata bierze udział w warsztatach i na każdej przerwie kawowej zapycha swój biedny żołądek ciachami.

  • Ja mam po prostu słabość do słodyczy – mówi i je jakby nie było jutra!

Achaaaaa. Nie no, dobraaaa. Masz słabość – ok, jesteś rozgrzeszona słuchaj, no ze słabością nie ma przecież co dyskutować. W końcu dostałaś ją od złego losu właśnie po to, żeby rządziła Twoim życiem, to zrozumiałe. Ty w tej sytuacji nie masz przecież nic do powiedzenia, jesteś ofiarą tej okrutnej słabości i już nic nie da się zrobić. Oprócz zjedzenia kolejnej porcji sernika, naturalnie, oczywiście.

A teraz zadam Ci pytanie.

A co gdybyś od dzisiaj przestała w to wierzyć?

Co gdybyś dzisiaj przestała karmić swój umysł takimi stwierdzeniami, które osadzają Cię coraz głębiej i głębiej w beznadziejności i braku poczucia kontroli nad swoim życiem. Co wtedy? Jesteś w stanie to sobie wyobrazić? Że zamiast znów gadać: mam słabość do słodyczy zaczniesz mówić sobie i innym zupełnie co innego? To naprawdę ma znaczenie i nie jest to jakaś tajemna moc i siła. Jesteś tym, kim wierzysz, że jesteś. Jeśli więc kilkanaście razy dziennie karmisz swój umysł takim stwierdzeniem to on Ci pomoże zrobić wszystko, żeby tak właśnie było.

No dobra, a co gdybym ja miała słabość, powiedzmy do ćpania. Wiem że to niszczy moje ciało i mój umysł i całe moje życie, no ale kurde mam słabość, co wtedy? Też powinnam się utwierdzać w tej bzdurze czy raczej doradzisz mi przerwanie tej ścieżki i zupełnie inne myślenie? Zostawisz mnie z tą słabością, no bo to straszna wstrętna słabość w końcu jest, no bitwa przegrana?

Nie tak całkiem dawno temu podczas rozmowy z klientką (z cukrzycą) powiedziałam jej tak:

  • każde piwo z sokiem, które wypijasz to tak jakbyś po maleńkim plasterku odcinała sobie nogę!

Uuu, wow, nieprzyjemne doświadczenie. Tylko, że tkwiąc w swoim przyjemnych schematach za rok, za dwa, za pięć będziesz w czarnej dupie, a tam będziesz się otaczać już tylko słabościami. Ja jestem zwyczajnie szczera, lubię używać takich porównań i zawsze potem dziewczyny mówią mi, że to zapadło im w głowie tak, że za każdym razem kiedy jest ten bodziec to one już mają w głowie to straszne porównanie.

A może weź to na humor.

Przekonaj siebie, że w ciastkach są łoniaki (o, bleeeeeee) albo powiedzmy łaziły po nich karaluchy. Zmień projekcję w swojej głowie, możesz to zrobić. W naszym umyśle działa system gorący, odpowiedzialny właśnie za emocjonalne uleganie pokusom i system chłodny, który może Cię przed tym uchronić. Więcej o tym pisze Walter w książce „Test Marshmallow” czyli o pożytkach płynących z samokontroli.

Ale najczęściej to co widzę to brak świadomości, że możemy na to wpływać całkiem skutecznie i właśnie tkwienie w tych swoich wieloletnich hujowych schematach myślowych, które są odpowiedzialne za takie destrukcyjne zachowania. Dużo uwagi temu zagadnieniu i w ogóle zmianie schematów daję na warsztatach. Podczas 8 tygodniowego programu skutecznego odchudzania bez spiny, frustracji, z radością i na zawsze uczę kobiety co i jak można zrobić, żeby przestać zachowywać się tak, jak nie chcesz się zachowywać. Bo to, że słodycze są BEEEE wiemy przecież wszystkie! 🙂

Jestem ciekawa jak to jest u Ciebie? Czy wierzysz w swoje słabości i to one kontrolują Twoje dni?

Czy w ogóle dopuszczasz do siebie myśl, że to może wyglądać inaczej? Podziel się ze mną w komentarzu 🙂

Życzę Ci pięknego dnia i do napisania 🙂

Udostępnij ten wpis jeśli ma dla Ciebie wartość, dziękuję za każde podaj dalej 🙂

Żyj, nie wariuj i dbaj o siebie najpierw!

Ela

GOTOWA NA PROFESJONALNĄ OPIEKĘ I OSIĄGNIĘCIE SWOJEGO CELU BEZ SPINY, FRUSTRACJI, Z RADOŚCIĄ I NA ZAWSZE?

Zobacz jak mogę Tobie pomóc nawet bez wychodzenia z domu.

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Ela SawickaJustyna Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Justyna
Gość
Justyna

Twoje pomysły na odzwyczajenie się od słodyczy są bardzo ciekawe 🙂 ja podjadałam z nudów. Teraz nauczyłam się, że jak mam na coś ochotę to robię koktajl białkowy od Eco and Fit o smaku czekoladowym. Smakuje prawie tak samo jak czekoladka, a nie ma tyle kalorii 🙂