Zapewne słyszałaś, że arbuz zawiera sporo cukru i być może porzuciłaś go z bólem serca, bo przecież jesteś na diecie? Albo masz insulinooporność i wpisałaś arbuza na wieczną listę zakazanych owoców? Mogę te arbuzy na diecie czy nie mogę?

No więc dziś, w Międzynarodowy Dzień Owoców – 1 lipca – przychodzę ARBUZOWI na ratunek. Sama kiedyś tak właśnie kojarzyłam arbuza – tak samo jak wierzyłam, że cytryna i pomarańcza to najlepsze źródła witaminy C. Możesz więc odetchnąć z ulgą i JEŚĆ ARBUZY NA DIECIE!

Jeśli mnie już trochę znasz to wiesz, że głoszę prawdy, brzmiące:

  • na wszystko jest miejsce w diecie
  • dietę się ma, a nie się na niej jest
  • wszystko jest kwestią dawki – czyli w naszym przypadku wielkości porcji

Niedawno umieściłam na FB post, w którym do jedzenia arbuza na diecie – jako owocu, który zawiera ponad 90% wody – zachęcam. No i dostałam dużo pytań, więc spieszę z odpowiedzią.

Według tabel USDA w 100 g arbuza znajduje się 6,2 g cukru (oczywiście jest to miks glukozy i fruktozy). Czy to dużo? Porównajmy:

  • w 100 g truskawek – 4,89 g
  • w 100 g pomarańczy – 9,14 g
  • w 100 g soku pomarańczowego – 8,76 g
  • w 100 g ananasa – 9,85 g
  • w 100 g banana – 12,23 g
  • w 100 g pieczywa pszennego białego – 5,73 g
  • w 100 g jogurtu naturalnego – 4,66 g

(to jest już zawartość cukru, nie jest to całkowita zawartość węglowodanów)

Na zdjęciu widzisz 1/4 dwukilogramowego arbuza – co oznacza, że zjadłam na jedną porcję 330 g arbuza (po odjęciu skórki), czyli zjadłam 20,4 g cukru. Ale dostarczyłam też sobie:

  • wody
  • błonnika (akurat arbuz nie jest mistrzem jeśli chodzi o błonnik)
  • potasu
  • witaminy A
  • likopenu (tak zachwalanego w pomidorach, a arbuz prawie im dorównuje jeśli chodzi o jego zawartość na 100g!)

Nie wspominając o tym, że uwielbiam go, zwłaszcza po wysiłku fizycznym, bo w sposób magiczny gasi pragnienie.

IG (indeks glikemiczny) arbuza zalicza się do wysokich, dlatego ososby z insulinoopornością często go z bólem serca przekreślają . Ale sam indeks glikemiczny to tylko jakiś wskaźnik, narzędzie i jeśli wiemy jak go interpretować to wiemy, że ładunek glikemiczny jest wskaźnikiem znacznie praktyczniejszym, ale jego już trzeba policzyć, więc nie każdemu się chce. ŁG bierze pod uwagę indeks glikemiczny produktu, ale też zawartość węglowodanów w 100 g produktu, co w przypadku PANA ARBUZA zmienia sytuację diametralnie.

IG arbuza = 72 czyli kwalifikuje się do wysokich = precz arbuzom w diecie

Natomiast ładunek glikemiczny arbuza = 5,04

(ilość węglowodanów [g] x indeks glikemiczny) / 100)

Ładunek glikemiczny wysoki to ładunek powyżej 10. Więc jest naprawdę ok. No chyba, że zjemy pół arbuza naraz – całe pół kilograma, wtedy ładunek mnożymy x5 no i już mamy wysoki.

Więc nawet dla osób z IO kawałek arbuza o wadze np. 165 g (czy nawet do 200 g) – czyli połowa tego co na zdjęciu powyżej jest całkiem OK. Oczywiście, że każdy jest inny i każdy inaczej reaguje, to jest logiczne i oczywiste jak to, że każda kobieta o wzroście 160 cm, o wadze 57 kg i w wieku 35 lat – będzie miała zupełnie inną PPM – czyli podstawową przemianę materii niż ja. Bo jesteśmy inne, z wzory są tylko wzorami. Dają nam jakieś widełki, obszar, w którym możemy się poruszać. Ale ślepo podążać za cyframi albo – jeszcze gorzej – żyć dla cyfry na wadze? Totalne nieporozumienie!

Bo wiesz jak to jest – odmawiamy, odmawiamy sobie wszystkiego, idziemy w skrajność, bo w arbuzie dużo cukru, a potem kończymy pałaszując paczkę świńskich ciastek, bo coś w nas pęka. Bo nie da się żyć w takim reżimie, znaczy no – da się, ale to jest bardzo frustrujące życie. Przynajmniej ja mam takie doświadczenia – ze sobą i teraz ze swoimi klientkami.

No to jak, dasz szansę PANU ARBUZOWI? Wyjaśniłam Ci wystarczjąco, że arbuzy na diecie są całkiem bezpieczne, a na pewno o niebo bezpieczniejsze niż świńskie ciastka, batony i żelki?

Daj znać!

I daj znać znajomym, udostępniając ten wpis 🙂

Ściskam!

Żyj, nie wariuj i dbaj o siebie najpierw!

Ela Sawicka

P.S. 1 W tym miesiącu w Akademii Zdrowej Kobiety niesamowite wydarzenia:

P.S. 2 Jeśli czekasz na poniedziałek to on dzisiaj jest, jeśli czekasz na „pierwszego” – też jest, jeśli czekasz na „drugą połowę roku – właśnie się rozpoczęła! 😉 Co za dzień 🙂

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o