No i co z tym glutenem? Czy dieta bezglutenowa ratuje życie, a gluten zabija? Kiedy przeczytałam ten tytuł pierwsze co wcisnęło mi się do głowy to słowa Pracelsusa: „wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę.” To jedno z moich ulubionych twierdzeń w odniesieniu do dietetyki i w ogóle do życia. Ale do dietetyki i szeroko rozumianego wellbeing – zwłaszcza dzisiaj, bo często obfitują w bardzo skrajne przekonania i zalecenia.

1# FAKTEM JEST, ŻE GLUTEN NIE JEST NAM NIEZBĘDNY DO ŻYCIA

Nie jest absolutnie tak, że odstawiając gluten pozbywamy się jakiegoś cennego składnika z diety i od teraz będziemy musiały coś suplementować. Gluten jest kompleksem białek, głównie gliadyn i glutenin w pszenicy, w postaci sekalin w życie, hordein w jęczmieniu oraz awenin w owsie. To właśnie gluten nadaje sprężystość, elastyczność i lepkość ciastu, co jest absolutną jego zaletą, wykorzystywaną w przemyśle piekarniczym. Ale nie jest tak, że bez glutenu żyć nie można. Często słyszę ostrzeżenia, że dieta bezglutenowa prowadzi m.in. do niedoborów witamin z grupy B. Ale jest to duże uproszczenie, bo to zależy jaka jest nasza dieta bezglutenowa. Czy gęsta odżywczo, oparta na nieprzetworzonej żywności czy jałowa, oparta na bezglutenowych gotowcach, które zalewają dziś rynek spożywczy?

2# ALE TEŻ FAKTEM JEST, ŻE GLUTEN NIE JEST BRONIĄ MASOWEGO RAŻENIA

Gluten jest niebezpieczny, kiedy spożywają go osoby ze zdiagnozowaną chorobą trzewną, czyli celiakią. Nie ma innej metody leczenia niż dieta bezglutenowa. Kiedy masz celiakię i robisz zakupy – musisz zwracać uwagę na symbol przekreślonego kłosa – w przypadku produktów przetworzonych (czyli najprościej mówiąc takich, które zostały wyprodukowane i mają etykietę), nawet kupując mieszanki przypraw, co może być mało oczywiste.

„Celiakia jest nietolerancją glutenu o podłożu immunogenetycznym, związanym z występowaniem haplotypów HLA DQ2 i/lub HLA DQ8. Charakteryzuje się zanikiem kosmków jelitowych oraz występowaniem specyficznych markerów we krwi (IgA tTA, IgA EmA, GAF). Choroba dotyczy około 1% populacji” – piszą M.Stępień i P. Bogdański w pracy „Nadwrażliwość na gluten — fakty i kontrowersje”.

Często obserwuję jednak eliminację glutenu bez wyraźnego powodu. Zresztą nie ma co daleko szukać – sama kiedyś padłam ofiarą tego strachu. Nie miało to nic wspólnego ze zdrowym stylem życia, kiedy patrzę na to dziś. Nie nadużywam pszenicy, bo zwyczajnie źle się po niej czuję – mam wzdęcia i gazy, ale nie jest to spowodowane glutenem, ale obecnością fruktanów. Nie znaczy to jednak, że kiedy jestem w świetnej włoskiej restauracji odmawiam sobie przepysznej prawdziwej pizzy czy Bruschetty. Dawka, dawka i jeszcze raz dawka.

3# DIETA BEZGLUTENOWA CZYLI JAKA?

No właśnie tutaj zaczyna się zabawa. Ponieważ dieta bezglutenowa to pojęcie bardzo szerokie i dla każdego oznaczać będzie co innego. I jeśli opierasz swoją dietę o wysoko przetworzone produkty kukurydziane i ryżowe – to nie jest to wspierająca Twój organizm dieta. Wspierająca i wartościowa dieta bezglutenowa to taka, która obfituje w nieprzetworzone i nisko przetworzone produkty, czyli mięso, ryby, jaja, warzywa, owoce, orzechy, bezglutenowe kasze – gryczana, jaglana, komosa ryżowa oraz dobre tłuszcze – takie jak oliwa z oliwek, a także w fermentowany nabiał. Pisałam też o tym TUTAJ.

4# ZACZNIJ OD PODSTAW, ZANIM WEJDZIESZ W TRYB GLUTENOWEGO STRACHU

Bardzo chcemy wierzyć, że to właśnie jakiś jeden konkretny składnik jest sprawcą całego zła i wyeliminowanie go naprawi wszystko – jak zaczarowana różdżka. Polecam jednak spojrzeć na siebie w całości. Motto, którym zarażam to Żyj, nie wariuj i dbaj o siebie najpierw. Zadbaj o podstawową aktywność fizyczną. Jeśli siedzisz cały dzień przy biurku to odstawienie glutenu nie będzie tym czynnikiem, na którym powinnaś skupić się w pierwszej kolejności. Zadbaj o sen – uwierz mi, że żadna dieta bezglutenowa nie zastąpi 7-8 godzin regenerującego snu. Wyspana – będziesz mniej podatna na zachcianki – słodycze i tłuste, przetworzone przekąski. Zadbaj o relację ze sobą samą – poznaj siebie, uśmiechnij się do siebie serdecznie i zwracaj się do siebie tak, jak zwracasz się do osób, które kochasz i na których Ci zależy. Zadbaj o to, aby wypijać odpowiednią ilość wody w ciągu dnia, czyli nawadniaj się niczym piękny kwiat. Potrzebujesz wody, aby kwitnąć. Zadbaj o małe radości – taniec, śpiew, wygłupy i śmiech. Absolutnie się nie krępuj. To, co kochamy w dzieciństwie ponoć zostaje z nami na zawsze. Uwierz mi, że jeśli jesteś zdrową kobietą – pizza z glutenem zjedzona w atmosferze radości, wsparcia i poczucia wspólnoty jest dużo zdrowszą opcją niż szukanie bezglutenowej knajpy, z nerwami i poczuciem strachu.

5# A MOŻE TO NIE GLUTEN?

Jeśli niepokoją Cię jakieś objawy i podejrzewasz, że to gluten jest sprawcą całego zła -zanim wykluczysz go z diety – warto zrobić badania w kierunku celiakii. Jeśli to nie celiakia – być może męczy Cię alergia na pszenicę i niepotrzebnie rezygnujesz ze swoich ulubionych płatków owsianych? Albo Twoje dolegliwości są związane z tzw. FODMAP’S czyli słabo absorbowanych, krótkołańcuchowych węglowodanów, w które obfitują produkty pszenne i żytnie, ale już produkty owsiane nie. Namawiam do otwartej głowy, nie zamykania się na inne możliwości i nie popadania w glutenową fobię, która swoją drogą generuję masę stresu.

A stres w nadmiarze- sam w sobie nie sprzyja naszemu zdrowiu i poczuciu szczęścia.

Dr Hozyasz z Kliniki Pediatrii Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie w jednym z artykułów pisze: „dieta bezglutenowa stała się przedmiotem intensywnych działań marketingowych, których celem jest wzrost zainteresowania eliminacją glutenu ogółu konsumentów. Zwiększaniu popularności diety bezglutenowej sprzyja jej wizerunek celebrycki. W Australii na jednego pacjenta z celiakią przypada 20 mieszkańców spożywających produkty bezglutenowe z wyboru. W USA niemalże co piąty mieszkaniec sięga po specjalistyczną żywność bezglutenową, a podwajanie wartości rynku produktów bezglutenowych prognozuje się co kilka lat. Aktualna medialność diety bezglutenowej może sprzyjać nieuzasadnionemu ustalaniu samorozpoznań NCNG*, czy postawom unikania glutenu o zabarwieniu ortorektycznym.”

Bardzo się zgadzam z jego słowami, być może Tobie również dadzą do myślenia?

NCNG* – nieceliakalna nadwrażliwość na gluten

Żyj, nie wariuj i dbaj o siebie najpierw!

Ściskam,

Ela

Jeśli uznasz, że warto – udostępnij na swoim Facebooku albo podeślij znajomym! Dziękuję! Miło wiedzieć, że to czym się dzielę ma dla Ciebie wartość 🙏

 

Nazywam się Ela Sawicka. Jestem dietetykiem klinicznym, specjalistą ds. żywienia i edukatorem żywieniowym. Ale nie od zawsze wiedziałam co chcę w życiu robić. Dlatego dziś dziękuję za tę nadwagę, która mi się przydarzyła. Dzięki niej piszę tego bloga i pomagam kobietom zdrowo schudnąć (odGrubić się), odzyskać energię, dobre samopoczucie i czuć się świetnie w swoim ciele. Uwielbiam cynamon, pistacje i podróże. Fascynuje mnie trening uważności i dobroczynny wpływ medytacji na życie i świat.

Stworzyłam Akademię Zdrowej Kobiety –miejsce online dla kobiet, które pragną pozbyć się zbędnych kilogramów i całej masy niemiłych rzeczy, które się z nią wiążą oraz dla tych, które już to zrobiły i pragną utrzymać świetne samopoczucie i dbać o siebie mądrze.

Do jej bezpłatnej wersji możesz dołączyć wypełniając formularz na dole

Po więcej bezpłatnych inspiracji zapraszam również na mój kanał na You Tubie 👉

You Tube

Po indywidualne rozwiązania zapraszam do Sklepu Zdrowej Kobiety 👉

www.ellsa.pl/sklepzdrowejkobiety

Na warsztaty dla kobiet online i stacjonarne zapraszam tutaj 👉

www.ellsa.pl/warsztaty

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o