Trochę z przymrużeniem oka i trochę na poważnie. Temat bardzo na czasie i bardzo kontrowersyjny. No taka moda, trend, fanaberia.

Najczęściej słyszę od osób, które nie spróbowały nigdy w ten sposób jeść. Być może uznają to za niepotrzebne albo – jeszcze lepiej – za niemożliwe.
Na samym wstępie zaznaczam – jak już gdzieś zdążyłam napisać – że nie jestem zwolennikiem żywieniowych religii i szufladkowania się. Próbowałam różnych sposobów żywienia – ale teraz – wybieram po prostu to, po czym czuję się dobrze. Wyrocznią dla mnie jest też moja cera, która lubi się popsuć w najmniej oczekiwanym momencie. I wtedy tropię 😉 Otóż – ja osobiście – świadomie zrezygnowałam z pszenicy- co nie znaczy, że nie zjem jej od wielkiego dzwona, bo się zdarza. Rodzice witający nas chlebem i solą w dniu naszego ślubu nie mieli obaw, że odmówię kęsa pysznego białego bochenka 😉 Ale do rzeczy. Ja się czuję lepiej, więc tak jem. Nikogo do tego nie zmuszam, ale fajnie jest mieć swoje zdanie na podstawie własnych doświadczeń, a nie tylko opowieści i internetowych treści. Głównie o to apeluję w każdym przypadku – doświadczaj i wybieraj 🙂 Badań jest dużo i są ogólnodostępne. W ogóle dużo się o tym mówi, ale mam taką nieodpartą potrzebę dodać coś od siebie 😉
Z jednym stwierdzeniem w pełni się zgadzam i nie zgadzam zarazem! Dziwne? No nie 🙂 Słyszę: „Nie jedzenie glutenu może spowodować poważne niedobory składników odżywczych”. Serio?! No pewnie, że może. O ile żywisz się na przykład tak:

Śniadanie: sklepowy chleb bezglutenowy z dżemem
Przekąska: jogurt owocowy i wafle ryżowe
Obiad: bezglutenowy makaron z kurczakiem i sosem pomidorowym
Przekąska: wafle kukurydziane
Kolacja: biały ryż z jabłkiem

Gluten free na sto procent! To jest tylko przykład. Jednak często dieta osób, które eliminują gluten tak właśnie wygląda. Nie doszukałam się tam wielu składników odżywczych (które mają odżywiać organizm!). Kurczę, takie ładne, pełne treści słowo! Wysoko przetworzona dieta bezglutenowa – która często opiera się na kukurydzy i ryżu – no nie ma wiele wspólnego z odżywianiem! Sami niestety, decydując się na schematy żywieniowe, idąc za modnymi hasłami – i robiąc to nieumiejętnie i bez głowy – tylko sobie szkodzimy! Zaznaczam w tym miejscu – że nie namawiam teraz do diety kajzerkowej! Namawiam zawsze do zdroworozsądkowego podejścia! Bo jeśli żywisz się na przykład tak:

Śniadanie: jajecznica z pomidorami, awokado, kiszone ogórki
Przekąska: gruszka
Obiad: dorsz z brokułami i marchewką, ziemniak, sałatka z jarmużu
Przekąska: pieczony batat z masłem
Kolacja: zupa – krem z cukinii

To też jest tylko przykład. Ale na to, że można jeść bez glutenu i nie narażać się na żadne niedobory! I można tak jeść, bo:
tak Ci się podoba
smakuje Ci to
masz ku temu zdrowotne podstawy albo ich nie masz
bo tak! 😉

Dochodzi jeszcze aspekt jak postrzegasz to w swojej głowie – czy jako przykrą konieczność czy jako szansę na odzyskanie zdrowia (bo fakty są faktami wiele osób zdrowieje!). Czy mówisz sobie – to niemożliwe, czy wręcz przeciwnie szukasz rozwiązań? Bo najgorszą chyba opcją jest robić coś z przymusu, walczyć ze sobą i mieć cały czas poczucie straty. No nie polecam! Czasami mam wrażenie, że lepiej już wtedy sobie odpuścić – bo po co masz być nieszczęśliwcem, cały czas tęskniącym za chlebem? Wszystko zaczyna się w głowie. Każde działanie.

Wybieraj mądrze!
Miej otwarte serce i umysł!

Żyj, nie wariuj i dbaj o siebie!

Udostępnij znajomym, jeśli warto!

Dziękuję!

Ela Sawicka

 

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
trackback

[…] No właśnie tutaj zaczyna się zabawa. Ponieważ dieta bezglutenowa to pojęcie bardzo szerokie i dla każdego oznaczać będzie co innego. I jeśli opierasz swoją dietę o wysoko przetworzone produkty kukurydziane i ryżowe – to nie jest to wspierająca Twój organizm dieta. Wspierająca i wartościowa dieta bezglutenowa to taka, która obfituje w nieprzetworzone i nisko przetworzone produkty, czyli mięso, ryby, jaja, warzywa, owoce, orzechy, bezglutenowe kasze – gryczana, jaglana, komosa ryżowa oraz dobre tłuszcze – takie jak oliwa z oliwek, a także w fermentowany nabiał. Pisałam też o tym TUTAJ. […]