Skorzystałam z okazji i podczas wizyty 11 – letniego chrześniaka mojego męża – zapisałam i przeliczyłam 3 obiady, które:

  • były zjedzone ze smakiem
  • były proste i nie wymagały dużo czasu
  • angażowały w wykonanie naszego gościa

Pierwszym krokiem było wspólne wymyślenie posiłku, a potem wspólne zakupy. Dzieci często się wstydzą powiedzieć, że czegoś nie lubią, więc warto zapytać je co lubią i skupić się na tych produktach, które nie będą sprawiać problemu. Wychodzę z założenia, że lepiej żeby jakiś składnik się powtarzał niż mam zmuszać kogoś do jedzenia czegoś, czego nie lubi. Sama jako nastolatka nie lubiłam kilku rzeczy i nie wyobrażam sobie, abym była forsowana do jedzenia, np. wątróbki.

Obiad nr 1

Makaron pełnoziarnisty ze szpinakiem, pomidorami i indykiem

makaron z pszenicy durum pełnoziarnisty (500g – 1 op.)
mięso mielone z indyka (500g – 1 op.)
szpinak świeży (200g – całe opakowanie z Biedronki)
passata pomidorowa (700g – butelka z Biedronki)
oliwa z oliwek (2 łyżki)

Makaron ugotowałam al dente. Mięso mielone udusiłam na oliwie ze szpinakiem, dodałam passatę. Przyprawy, których użyłam: sól, pieprz, czosnek, sok z cytryny. Ten gotowałam sama przed przyjazdem.

4 porcje obiadowe łącznie dostarczają:

  • kcal 2587
  • B 186 g
  • T 34 g
  • W 382 g
  • błonnik 61 g

Czas operacyjny – 18 minut

Obiad nr 2

Domowe KFC

4 całe uda z kurczaka
1 kg ziemniaków
ok. 700g ogórków kiszonych
oliwa z oliwek (5 łyżek)

Mięso natarłam oliwą i przyprawami. Ziemniaki Kuba pokroił w słupki – w misce zmieszał z przyprawami (sól, papryka czerwona) i oliwą. Na 1 blaszce ułożyłam mięso, na 2 Kuba wysypał ziemniaki. Piekłam godzinę w 190 stopniach.

4 porcje obiadowe łącznie dostarczają:

  • kcal 2228
  • B 126 g
  • T 102 g
  • W 218 g
  • błonnik 20 g

Czas operacyjny – 1 godzina (ale jak wszystko siedzi w piecu można np. w coś pograć albo przygotować lemoniadę albo poczytać albo co chcesz!)

Obiad nr 3

Duszony kurczak z pieczarkami, pomidorami i kaszą gryczaną

pierś z kurczaka (400 g – 4 małe pojedyncze sztuki)
pieczarki brunatne (750 g – 3 opakowania z Carrefoura)
passata pomidorowa (700 g – 1 butelka)
kasza gryczana (200 g – 1 szklanka lub 2 woreczki)
oliwa z oliwek (4 łyżki)

Mięso pokroiłam (sorry, mąż kroił!) w kostkę, pieczarki Kuba pokroił w dużą kostkę – wrzuciliśmy do wolnowaru i zalałam passatą. Kaszę ugotowałam według przepisu na opakowaniu. W zasadzie zalałam ją wrzątkiem i po 7 minutach była gotowa – polecam mega kaszę gryczaną paloną EKO z Bio Planet albo z serii Tesco – tak się ją migiem przygotowuje.

4 porcje obiadowe łącznie dostarczają:

  • kcal 1803
  • B 136 g
  • T 55 g
  • W 205 g
  • błonnik 30 g

Czas operacyjny – robiliśmy w wolnowarze, więc tyle, co pokrojenie i wrzucenie składników do wolnowaru.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Żyj, nie wariuj i dbaj o siebie najpierw!

Ściskam,

Ela Sawicka

👉 Jeśli uznasz, że warto – udostępnij na swoim Facebooku albo podeślij znajomym! Dziękuję! Miło wiedzieć, że to co robię ma dla Ciebie wartość 🙏

Zapraszam Cię na newsletter Akademii Zdrowej Kobiety 🍋🍋🍋

Potrzebujesz wsparcia we wdrażaniu zdrowej diety i zdrowego stylu życia? Te warsztaty są dla Ciebie! 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o